piątek, 24 marca 2017

Cancún

Hotele

Cancún w skrócie


Do Meksyku leci się z reguły na Mexico City bądź Cancún. Bilety do Cancún często są tańsze, lecz zazwyczaj wymagają międzylądowania w USA, a tam nawet na transfer trzeba mieć wizę. Miasto leży u wybrzeża Morza Karaibskiego. To wakacyjne miasto jest dobrze skomunikowane ze Stanami Zjednoczonymi. Przyjeżdża tutaj bardzo dużo amerykanów, europejczyków na wakacje. Włodarze tego miasta zadbali o reklamę. W folderach wakacyjnych biór podróży można zobaczyć zdjęcia z Cancún, ze strefy hotelowej. Rano można spotkać licznych turystów uprawiających jogging, a wieczorem imprezujących w licznych dyskotekach, hotelach. Ceny tutaj są wyższe niż w innych częściach Meksyku. Wręcz cały Jukatan jest znacząco droższy. Wszystkie te aspekty powodują to, że nie zobaczy się tutaj prawdziwego Meksyku. Można poczuć się jak w Europie czy Ameryce.

Samolot Mexico City - Cancún


Po Meksyku można również poruszać się drogą lotniczą. Istnieją tutaj tanie linie lotnicze zwane VivaAerobus. Kilka dni przed wylotem kupiłem bilety z Mexico City do Cancún za 140 USD. Wejście na pokład samolotu odbywa się wg kolejki: VIP, 1, 2, 3, 4. Im wyższy numer tym droższy bilet. Tymi liniami leciałem jeden jedyny raz i mieliśmy godzinne opóźnienie.  

Promenada

Taksówki


Z lotniska do miasta można dostać się autobusem bądź taksówką. Tzw. bezpieczna taksówka kosztuje 700 peso, czyli około 200zł. Autobus z kolei kosztuje 80 peso. Autobusy nie jeżdżą bardzo często. Może się zdarzyć, że będzie trzeba czekać nawet godzinę. Z drugiej strony autobusy jeżdżą dość długo, przyjeżdżają nawet po 22. Alternatywą są "nieoznakowane" taksówki. Taki transport kosztuje 400 peso (100 zł), lecz można się potargować. Ja zszedłem do 350 peso. Takie taksówki trzeba brać z rozwagą i na własną odpowiedzialność. Lepiej nie robić wycieczki po bankomatach w towarzystwie ciemnych typków. Na szczęście w moim przypadku nic złego się nie stało. Kierowca jechał jak rasowy cwaniak - przepychał się w korkach. Zawiózł mnie pod klub ze striptizem zamiast pod adres, który został wcześniej ustalony. Taksówki w mieście są pewniejsze, ale i tak białych turystów naciągają. Za kurs, który powinien kosztować 40 - 50 peso zapłaciłem 70 peso, po negocjacjach. Cena wyjściowa było 90 peso, czyli dwukrotnie wyższa niż dla meksykanów.

Transport po wybrzeżu Karaibskim


Wzdłuż wybrzeża można przemieszczać się autobusami lub skorzystać z tzw. "Collectivo". Collectivo to małe busy przystosowane do transportu ludzi. Są znacznie tańsze od normalnych autobusów i jeżdżą jedynie wzdłuż wybrzeża Karaibskiego, czyli Cancún - Playa del Carmen - Akumal - Tulum. Jeździ ich sporo i można wsiąść / wysiąść w dowolnym miejscu na trasie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz